poniedziałek, 13 lutego 2017

Nowość

Hej Kochani! Od razu mówię, że ten post nie oznacza mojego powrotu, bo nauki i przygotowań związanych z maturą jest bardzo dużo, więc niektóre rzeczy muszę sobie chwilowo odpuścić. Jednak napisała do mnie firma Zaful, która ma w swojej ofercie naprawdę śliczne i bardzo oryginalne rzeczy idealne dla każdego. Wklejam Wam zdjęcia i produkty produktów firmy Zaful, a kto wie może już wkrótce przetestuję ich produkty i napiszę Wam małą recenzję. Do miłego!



Sweter       Sweter       Sweter



Koszula       Koszula       Koszula

Spodnie       Spodnie       Spodnie



Torebka       Torebka       Torebka

niedziela, 12 lutego 2017

4!

1460 dni, 34040 godzin albo jak to woli 2102400 minut. Sama w to nie wierzę, ale dziś blog kończy 4 lata. Czas mija bardzo szybko, chwile uciekają przez palce, a wspomnienia i wszystkie stare posty pozostają tutaj dla mnie i Was, aby móc zawsze zawrócić i ponownie je zobaczyć. Przez ten czas wiele się nauczyłam. Odkąd tylko go założyłam, to ta najcudowniejsza przygoda trwa i pozwala, abym robiła to co kocham i to w czym chce się realizować. Owszem koncepcja tego jak ma to wszystko wyglądać zmieniała się kilkakrotnie, ale myślę, że to był dobry wstęp, aby dojść do tego miejsca, w którym teraz jestem.Nauczyłam się jak pisać, jak nie krępować się własnych słów, jak patrzeć na samą siebie, jak zaczynać pierwsze współpracę i zlecenia. Poznałam też swoje mocne strony, jak ludzie umieją krzywdzić swoimi słowami i jak podchodzić do siebie z dystansem. Spotykałam się z momentami zwątpienia, próbowałam rezygnować i uciekać od tego wszystkiego, ale to tylko po to, aby zobaczyć co kocham i co jest moją prawdziwą pasją.

Sosnowska Photo - to ja. To miejsce gdzie pokazuje mnie, moje pasje i moje życie. To miejsce, które nie istniałoby bez Was. Prowadzenie bloga zaczęło się od miłości - miłości do fotografii, która powiększyła się później o miłość do pisania i robienia tego wszystkiego. Wiele razy dostawałam pytania dotyczące zarobków albo korzyści wynikających z prowadzenia bloga. Za każdym razem przy odpowiedzi uśmiechałam się i mówiłam, że to nie o to chodzi, że robię to bo to uwielbiam, bo pomaga mi to być szczęśliwą. Blog i prowadzenie, go to odpowiedzialność, a ja przyjęłam tą odpowiedzialność na siebie zakładając go i angażując się w jego prowadzenie. 

Chciałabym podziękować każdemu z osobna, jednak jest to trochę trudne. Dziękuję całej mojej rodzinie, moim Rodzicom, którzy wspierają mnie i moje decyzje, dziękuję mojej Siostrze Hani, że zawsze mi pomaga, pomimo tego, że nie zawsze ma na to ochotę. Dziękuję kochanym Przyjaciółkom, które zawsze są, doradzają i pomagają, gdy coś się nie klei. Jemu - za to, że jest. Dziękuję znajomym, którzy zgadzają się na realizację moich pomysłów, planów i marzeń. Dziękuje wszystkim, którzy udostępniali mi swoje dzieci i pozwalali realizować z nimi swoje wizje. Dziękuję z całego serducha Cielakowi. Szczególnie dziękuję Wam - czytelnikom bloga, dla których on istnieję i bez których nie miałby on sensu. Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna kto przyczynił się do "życia" tego bloga oraz tym, którzy są tutaj stałymi czytelnikami i jego przegląd stał się ich rutyną. Pisząc to nie uśmiecham się bez powodu, uśmiecham się, bo jestem dumna z tego co razem dokonaliśmy. 









czwartek, 2 lutego 2017

Kadry z ostatniego miesiąca

Minął kolejny miesiąc, minęły ferie, minęła studniówka. Czas znów zaczął bardzo szybko płynąć, a nawet można powiedzieć – uciekać. Czas zacząć poważniej myśleć o swojej przyszłości, wyborze studiów i maturze. Chyba się trochę w tym pogubiłam i wystraszyłam się wyborów i popełniania błędów, dlatego zniknęłam stąd i nie zrobiłam nic z tym związanego przez ferie. Wiem jedno. Nigdy nie chce zrezygnować z fotografii i bloga, bo to coś co sprawia mi ogromną przyjemność, coś co pozwala mi się oderwać i coś pozwala mi zapomnieć. Bloga będę rozwijać, zajmę się nim już na poważnie od maja, kiedy skończy się okres egzaminów maturalnych. 

Studniówka była niesamowita. Taka jak zawsze to sobie wyobrażałam albo nawet lepsza. Miło było raz wyglądać tak jak się o tym marzyło w dzieciństwie, oglądając zdjęcia kilka lat starszych koleżanek. Aż dziwnie teraz przyswoić sobie myśl, że już koniec przygotowań do tego jednego z najważniejszych wydarzeń w życiu. 
Nawet nie będę pytać czy wiecie jak bardzo boli gdy musicie zrezygnować z czegoś co kochacie, aby poświęcić ten czas na coś ważniejszego. Będę się tu pojawiać. Nie tak często jak dawniej, ale będę.

Nie mówię żegnajcie. Wrócę po maturze.

Mówię - do widzenia.









Jeśli jesteście z Lublina lub okolic i potrzebujecie pięknego makijażu na wyjątkową okazję, to koniecznie odezwijcie się do Mair Wain! Gdy zobaczyłam się w lusterku pierwszy raz to nie mogłam uwierzyć, że to ja, to najpiękniejszy makijaż jaki na mojej twarzy kiedykolwiek miałam i dzięki, któremu mogłam poczuć się pięknie.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka