niedziela, 16 października 2016

Chcę być szczęśliwym człowiekiem

Od publikacji ostatniego posta minął miesiąc. Minął też miesiąc nauki, a co za tym idzie minął czas na składanie deklaracji maturalnych i czas na wdrożenie się z powrotem w obowiązki szkolne, a za to zaczęła się jesień, zimno i coraz to dłuższe wieczory. Nie myślcie, że zapomniałam albo chciałam zapomnieć o blogu, ale kiedy tylko przychodził mi pomysł, żeby napisać tutaj coś nowego od razu przypominałam sobie, że muszę jeszcze coś przypomnieć albo przygotować do szkoły. Wrzesień był naprawdę intensywny i pracowity, ale nie spodziewałam się, że będzie inny, po prostu nie myślałam, że od razu trzeba będzie narzucić takie tępo, a uwierzcie mi, że było mi bardzo często wkupić się ponownie w życie szkolne. Wracałam do domu i jedyna rzecz na jaką miałam ochotę to długa drzemka pod ciepłym kocem. Na całe szczęście miałam w koło ludzi, którzy nie pozwolili mi zapomnieć, o wszystkim co dla mnie ważne i jak powinno wyglądać teraz to wszystko.


Tytuł tego posta chyba nie zdradza za dużo, ale zastanawiam się o czym mogliście pomyśleć widząc go. Otóż "Chcę być szczęśliwy człowiekiem", to odpowiedz na pytanie, które słyszę ostatnio bardzo często - "Kim chcesz być w przyszłości?". Krótko mówiąc chore jest dla mnie to, że my - młodzi ludzie, w tak młodym wieku musimy podejmować decyzję, która ma mówić o całym naszym życiu w przyszłości, wybierając kierunki studiów i pisząc w głowach plany na przyszłość. Może ja tylko tak myślę, a może Wy też tak macie, ale to dla mnie jak wiązanie się w wieku 10 lat z kimś z kim mamy przeżyć życie do śmierci. Wiem, że jak komuś jest pisana medycyna albo prawo od najmłodszych lat, to ta osoba nie ma problemu i nie będzie popierać mojego zdania, ale jednak my "zwyczajni" ludzie mamy problem z podjęciem decyzji - jak chcemy, żeby wyglądało nasze życie w przyszłości. Czasem wydaję mi się, że wolałabym zaplanować swoje życie, rodzinę, dom, bo wydaję to się prostsze, ale przecież rodzinę trzeba utrzymać... Ha! Pomyślicie - co ona pisze? Ale takie dziwne rzeczy przychodzą do głowy, gdy myśli się o tych wszystkich decyzjach. Po takich miesiącach jak wrzesień zaczynam doceniać to co mam i wszystkie małe rzeczy jakie mnie otaczają. A jak Wy macie?

Udanego tygodnia!



6 komentarzy :

  1. to wcale nie są dziwne rzeczy, każdy z nas chce być w życiu szczęśliwym :)

    miłej niedzieli Kochana! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak uważam. Moje nauczycielki gardziły moimi decyzjami o tym że na razie nie chcę iść na studia. Nie mogę teraz studiować tego co bym chciała, a nie chcę iść na przypadkowy kierunek. Połowa klasy i tak zrezygnowała albo zmieniła je w ciągu roku. Róbmy to co kochamy i to najważniejsze :) ps. powodzenia z maturą, ja sie ciesze ze to juz dawno za mną - chyba najgorszy okres w zyciu.

    OdpowiedzUsuń
  3. ... bo bycie szczęśliwym człowiekiem to bardzo prosta odpowiedzieć. Taka ogólna i nie zobowiązująca do niczego. Szczęście dla każdego z nas jest czymś innym i wierzę, że nawet źle podjęte decyzje nie sprawią, że nie uda nam się go osiągnąć. Uda, tylko że może potrwać to troszkę dłużej niż u osób, które od razu wiedziały czego pragną... ale uda się! :)
    www.xavilove.com

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie wyglądasz tosiu !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaczelam teraz 2 klase liceum i mialam teraz tak samo jak Ty, od poczatku narzucili takie tempo, ze do teraz nie wyrabiam. I tez nie mam czasu na odpoczynek ani na bloga. Niestety.. :( ale zycze Ci duzo energii i wiecej czasu na odpoczynek. Buziaki

    http://caiawichowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Tosia dasz rade !! Jak nie ty to kto ?!?!

    OdpowiedzUsuń

Spam i obraźliwe komentarze nie są tutaj mile widziane, dlatego jeśli się takie pojawią, to zostaną usunięte.

Z całego serca dziękuję za to wejście
Tosia ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka