czwartek, 30 czerwca 2016

Kadry z ostanitego miesiąca

Czerwiec, czerwiec i już po czerwcu. I kto by pomyślał jeszcze cztery tygodnie temu, że ten miesiąc tak szybko zleci? Czerwiec to chyba miesiąc, który najmniej lubię przez to, że w szkole wtedy staramy się wszystko nadrobić i zaliczyć, to co pominęliśmy, jednak fakt, że już niebawem zaczną się moje ukochane wakacje naprawia mi wszystko. Nie czekam na wakacje, bo myślę wtedy o jakiś odległych wyjazdach, bo niestety nie zawsze udaje się wyjechać, ale uwielbiam ten czas, bo wreszcie mogę nadrobić zaległości w czytaniu, blogowaniu, oglądaniu filmów i naprawić relacje ze znajomymi, które niestety musiałam zaniedbać przez natłok nauki i obowiązków związanych ze szkołą. Jednak już się zaczęły, a ja zaczęłam realizować moje plany i powoli skreślać je z listy ułożonej w głowie. Z nadejściem czerwca zaczęło się także cudowne lato i naprawdę upalny czas, kiedy można naprawdę łatwo poparzyć się albo odwodnić dlatego zawszę warto pamiętać o butelce wody!

Może już zauważyliście albo właśnie się zdradzam, ale większość zdjęć do tego posta jest robionych telefonem, bo naprawdę żałuję albo ciężko jest czasem brać wszędzie mój aparat, a uważam, że ten w telefonie jest na tyle dobry, że mogę Wam pokazywać zdjęcia nim zrobione, ale w tym miesiącu mam zamiar nosić go wszędzie, dlatego mam nadzieję, że następny post z tego cyklu będzie już bardziej obfity. Ten miesiąc był naprawdę pracowity i wiele różnych wydarzeń i rzeczy się działo, wyliczając: wizytę w szpitalu, koniec roku, wycieczkę w Bieszczady itd, ale nie narzekam, bo następne dwa nie zapowiadają się lżejsze, a to wszystko w związku ze zmianami tutaj i w moim codziennym planie zajęć. Teraz uciekam na mecz i choć nie jestem wielkim kibicem, to czasem jednak nadchodzi czas, gdy powinniśmy obejrzeć zmagania naszej reprezentacji. Jak myślicie, kto wygra?

 

















wtorek, 28 czerwca 2016

Chłopcy Radarowcy

Uwaga, uwaga! Wracamy do "fotograficznych wtorków", dla tych, którzy już zapomnieli co to jest małe przypomnienie - w każdy wtorek na blogu będzie się pojawiał post z samymi zdjęciami, które wykonałam. Dziś mam dla Was zdjęcia zrobione w sobotę.Widzicie na nich moich przyjaciół, którzy zajęli się oprawą muzyczną na mojej osiemnastce i dokonali, że ten dzień był dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowy.Jeśli mieszkacie w okolicach Lublina i chcecie, aby ktoś zajął się Waszymi gośćmi na imprezie, to nie krępujcie się tylko piszcie do nich na ich fanpage'u albo snapchacie, bo dzięki chłopakom Wasza impreza się uda, a Wasi goście będą zadowoleni.

Facebook 
Snapchat: Patryk - golab9821 / Radek -poprosturadzioo






 


 

środa, 22 czerwca 2016

Holiday time start!

Wracam ponownie, teraz na stałe i już na dobre! Błogi czas - start! Nawet nie wiecie jak długo czekałam na ten tydzień i jak długo odliczałam dni do końca roku szkolnego. Nie to, że nie lubię swojej szkoły, ale ten rok nie był dla mnie zbyt hojny w pozytywne rzeczy. Nie ma co narzekać, bo właśnie zaczęły się dwa miesiące intensywnego odpoczynku przed rokiem w klasie maturalnej i mam nadzieję, że wykorzystam je jak najlepiej! Pewnie większość z Was zaczęła wakacje już w poniedziałek, ja tez miałam taki plan, ale niestety zasłabłam w szkole i wylądowałam na cały dzień w szpitalu na badaniach. Na szczęście w badaniach nic nie wyszło, a czynnikami, które wpłynęły na to zdarzenie mogły być stres i przemęczenie. Muszę po prostu odpocząć i powoli wracam do formy! Mam nadzieje, ze wykorzystam ten czas jak najlepiej i Wy również, a także, ze będziemy się świetnie  bawić i realizować swoje najskrytsze plany i marzenia. Moja rada dla Was - róbcie dużo zdjęć i wrzucajcie je np. na instagram, a jeszcze lepiej - wywołujcie je, bo to później cudowna pamiątka na długie, długie lata, które cudownie będzie obejrzeć nawet za rok i powspominać ze znajomymi to co robiliśmy. Wchodźcie tutaj, bo w wakacje pojawi się naprawdę masa dobrych i ciekawych postów! A może nawet jakieś zmiany i niespodzianki? Ale o tym dowiecie się tylko w jeden łatwy sposób... Mam nadzieję, że reszta wakacji minie równie miło i aktywnie jak ten najbliższy czas! A Wy jak spędzacie wakacje? Jeśli chcecie wiedzieć więcej to zaglądajcie na mojego snapchata i instagram - tosiuuula, bo tam pewnie będą się na bieżąco pojawiały kadry z moich wakacyjnych chwil.

Zdjęcia do dzisiejszego posta nie mogły być zrobione oczywiście gdzie indziej niż na pomoście w moim ogrodzie, który już bardzo dobrze znacie i jest on zdecydowanie moja ulubiona sceneria do zdjęć o każdej porze roku. Myślę, że to wiele niezapomnianych chwil w te wakacje będzie miało miejsce właśnie tutaj. Dziś w lekkim outficie, który powstał z połączenia białych Conversów i cudownej sukienki w paski od Shein. Uwierzcie, że patrząc na te zdjęcia, pierwszy raz od dawna spodobałam się sama sobie i z chęcią je tutaj dodałam, pomimo tego, że widać na twarzy obecne zmęczenie. Jestem normalnym człowiekiem, w dodatku dziewczyną, więc to chyba naturalne, że mam jakieś kompleksy? Ale cóż, radzę sobie jakoś z nimi, bo gdybym tak nie robiła to ten blog musiałby zniknąć. Chciałabym mieć chude nogi, długie włosy, 170cm wzrostu, jaśniejsze włosy itd, ale chyba każdy coś by chciał... Nie znam przepisu na olanie kompleksów, to po prostu nawyk, który sam z czasem przychodzi, a Wy jak sobie z nimi radzicie? A może takie zmiany przychodzą z wiekiem i wtedy zaczynamy się coraz bardziej lubić?


Życzę Wam udanych wakacji, Wasza Toś



Sukienka - KLIK









piątek, 17 czerwca 2016

Kadry z ostatniego miesiąca

Wracam! Przepraszam, za te zaległości tutaj, ale koniec roku w szkole jest zawsze najgorszy - tzn. tak mi się wydaję. Wszyscy chcemy, żeby nasze świadectwa wyglądały jak najlepiej, dlatego zaczynamy wszystko nadrabiać i zaliczać to co pominęliśmy wcześniej. Nie miałam głowy niestety nawet do robienia zdjęć i pisania postów. Najzwyczajniej w świecie w czasie ostatnich dwóch miesięcy pogubiłam się we wszystkim. Minęło osiem tygodni od ostatniego posta z tego cyklu, dlatego jeszcze bardziej nie mogłam się doczekać, żeby pokazać Wam moje ulubione kadry z maja. Maj to zdecydowanie mój ulubiony miesiąc, nie tylko dlatego, że mam wtedy urodziny, ale przede wszystkim dlatego, że wszystko wokół wygląda już wtedy pięknie, a temperatura już robi się coraz wyższa. Miesiąc zaczęłam od długiego weekendu i pięknego weekendu 18 urodzin, a zakończyłam niestety zabiegiem ukochanego psa, na szczęście wszystko skończyło się dobrze i czerwiec zaczęłam już lepiej. Jak się macie? Wszystkie oceny już wystawione? Ja już nie mogę doczekać się momentu kiedy ostatni raz w tym roku szkolnym wyjdę ze szkoły i wrócę tam dopiero we wrześniu.












Nareszcie mogłam spełnić jedno z moich największych marzeń i zarejestrować się do bazy potencjalnych dawców szpiku. "Misją Fundacji jest znalezienie Dawcy dla każdego Pacjenta na świecie potrzebującego przeszczepienia szpiku lub komórek macierzystych. Fundacja DKMS działa w Polsce od 2008 roku jako niezależna organizacja non-profit. Posiada również status Organizacji Pożytku Publicznego. W ciągu 8 lat w Polsce udało się zarejestrować ponad 921 tysięcy potencjalnych Dawców." Pamiętam, że odkąd kilka lat temu moja Mama zarejestrowała się do DKMS'u od razu pomyślałam, że gdy tylko skończę te 18 lat, to pierwszą rzeczą, którą zrobię będzie zalogowanie się na ich stronie. Nie mogło być inaczej, od razu po urodzinach zamówiłam pakiet do pobrania wymazu z jamy ustnej i po tygodniu odesłałam próbki z powrotem. To nic nie boli, a komuś może uratować życie - kto wie, może to już niedługo zadzwonią do mnie i powiedzą, że znaleźli mojego bliźniaka genetycznego, któremu potrzebna jest pomoc?



piątek, 3 czerwca 2016

Fragment o spełnionym marzeniu

Lato i wakacje już niedługo, a razem z nimi przyjdzie czas na wycieczki, spotkania i podróże. Ja nie mam jeszcze jakiś szczególnych planów na ten blogi czas, ale już wiem, że jedna rzecz będzie ze mną każdego letniego dnia, po to, aby móc pózniej mieć wszystkie piękne wspomnienia w kieszeni. Jak już może cześć z Was wie miesiąc temu miałam urodziny. Moje przyjaciółki i znajomi spełnili jedno z moich najwiekszych marzeń i kupili mi Instaxa. Jedna z moich czytelniczek ostatnio poprosiła, aby zrobić o tym post. Dlatego stwierdziłam, że nie ma na co czekać i od razu postanowiłam przygotować post. Ten aparat znacie pewnie głównie z Instagrama itd. Ja sama tez znalałam go wcześniej głównie tak, bo nie miałam z nim styczności. Instax jest czymś pięknym, bo na półce wygląda jak najlepszy dodatek. Od zawsze chciałam mieć ten sprzęt, żeby móc wyjątkowe chwile zachować na wyjątkowych kadrach. Zrobiłam na razie tylko trzy zdjęcia, ale już wiem, że to bedą zdjęcia, które zostaną na pamiątkę do końca życia. Plusów tego aparatu jest wiele między innymi: zajmuje mało miejsca dzięki czemu można bez problemu zabrać go ze sobą na wakacje, pięknie wyglada, zapamiętuje nasze niesamowite chwile na małych i cudownych kadrach, a także to, że jest świetnym sprzętem, który powinna mieć każda osoba interesująca się fotografią. Jeśli wybieracie się na wakacje w podróż życia albo podczas nich macie plan spełnić swoje marzenie, to powinniście nie zwlekać tylko kupić ten aparat, aby zostawić wspomnienia ze sobą na dłużej.


Wdzianko / cienka kurteczka idealna na tą pogodę - KLIK

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka