poniedziałek, 16 maja 2016

Jak spędziłam najpiękniejszy weekend mojego życia?

Nareszcie znalazłam czas, żeby coś dla Was napisać. I chociaż myślałam, że po majówce w szkole będzie trochę lżej, to szczerze się myliłam, ale z drugiej strony uświadomiłam sobie jak mało już zostało do końca roku szkolnego i że może nadeszła w reszcie pora, żeby zawalczyć o wyniki końcowe. Pomimo, że maturzyści już odeszli i zmienił się plan, to ja się czuję jakby tych lekcji było więcej, a co za tym idzie? Więcej nauki. Jednak mam nadzieję, że wszystko wyjdzie jak najlepiej i ten czas do wakacji zleci jak najszybciej, bo nie mogę się doczekać tych błogich, długich i ciepłych dni. A jak Wy macie, czy już odliczacie dni?

Pewnie z takim z tytułem wiążą się takie myśli jak - ślub, narodziny dziecka, oświadczyny albo premiera własnej książki - jednak nie w tym przypadku... W niedziele ósmego,skończyłam 18 lat. Z tej okazji mogliście zobaczyć post (18 urodziny - dzień zmiany?) z dołączonymi moimi zdjęciami z dzieciństwa. Oczywiście, nic w moim życiu od tamtej pory się nie zmieniło. Jednak spędziłam naprawdę cudowny weekend. Piątek zaczął się przygotowaniami do imprezy osiemnastkowej w lokalu w mojej miejscowości. A o 19 miałam szansę spotkać się i świętować tą okazję z moimi bliskimi. Uwierzcie mi, że trudno jest opisać słowami jaka byłam zdenerwowana organizacją tej imprezy i jednocześnie szczęśliwa, że wszyscy moi znajomi i przyjaciele chcieli ze mną świętować, to ważne dla mnie wydarzenie. Niedziela była prawdziwym dniem moich urodzin i z tej okazji miałam szanse spotkać się z moją rodziną, która przyjechała do nas w tym dniu i tak jak moi znajomi chcieli spędzić ze mną ten szczególny dzień. Oczywiście dostałam cudowne prezenty, o których mogłam tylko marzyć, ale najpiękniejszym prezentem była obecność tych wszystkich ludzi podczas tego weekendu i szczęście jakie dali mi będąc tam ze mną. Ten weekend pokazał mi, że naprawdę mam wokół siebie niesamowitych i naprawdę kochanych ludzi, dzięki którym moje życie jest cudowne i nie zamieniłabym je na żadne inne, ale także to, że naprawdę uwielbiam organizować takie wydarzenia i że to też mógłby być naprawdę fajny sposób na przyszłość. Momentami miałam łzy w oczach, ale nie dlatego, że coś wyszło nie tak jak to zaplanowałam, ale ze wzruszenia i szczęścia, bo to był najpiękniejszy weekend mojego życia i dokładnie taki jak to sobie zamarzyłam.





















6 komentarzy :

  1. Spóźnione wszystkiego najlepszego! :)
    Mnie takie przygotowania czekają w sierpniu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny torcik i super impreza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia! I ten tort, mmmmm zjadłabym hehe. Wszystkiego dobrego!! Pozdrawiam z Madrytu!!

    www.ladyagat.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Super Tosiu! ;* Pozdrawiam Twoja czytelniczka!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądałaś fantastycznie! :) Ja też miałam niedawno urodziny i też było to parę wspaniałych dni *.*

    http://our-womenly-style.blogspot.com/2016/05/148maj.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  6. wooow, super impreza urodzinowa:D


    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Spam i obraźliwe komentarze nie są tutaj mile widziane, dlatego jeśli się takie pojawią, to zostaną usunięte.

Z całego serca dziękuję za to wejście
Tosia ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka