sobota, 26 marca 2016

czwartek, 24 marca 2016

Naprawdę prowadzisz bloga?

Naprawdę prowadzisz bloga? Ile można na tym zarobić? Jak zdobyć czytelników, dzięki którym zarobię? Co masz z tego? Na co ci to? - Te i wiele, wiele innych, to tylko nieliczne pytania, które spotykam na swojej ścieżce, gdy ludzie dowiadują się, że mam bloga. Za każdym razem mam ochotę odpowiedzieć - nie, nie naprawdę, żartuje. Nie traktuje bloga jako "sposób na szybkie pieniądze", bo nie mam z niego żadnych pieniędzy. Traktuje bloga jak jedną z największych pasji, jak coś co z całego serca kocham. A jeśli chodzi o współprace, to czekałam na nie bardzo długo i wydaję mi się, że zasłużyłam. Po dwóch latach odezwała się pierwsza firma, a po kolejnych kilku miesiącach następna, więc to osobiście dla mnie - ogromny sukces i jestem dumna sama z siebie. Uwielbiam to, ze mogę Wam pokazywać produkty od rożnych producentów, bo moge to ukazywać na moich ukochanych zdjęciach, bez których blog by nie istniał. 

Mówi sie - "czas to pieniądz", ale czy kiedykolwiek ktoś z Was zastanawiał sie jak dużo czasu trzeba poświecić, aby przygotować jeden dobry post, który spodoba sie czytelnikom? Kiedyś sama myslalam, ze aby tworzyć bloga nie potrzeba dużo czasu, jednak dzis wiem, ze angażując sie w hobby jakim jest blogowanie, zobowiązujemy sie do pracy dwadziescia cztery godziny ma dobę przez cały tydzień. Nie narzekam. Ja naprawdę to lubię. I nawet kiedy zdarzy mi sie, ze nie mam czasu na tygodniu, bo uczę sie i musze chodzić do szkoły, to z tego powodu jeszcze bardziej lubię weekendy, bo wtedy mam czas, aby napisać, zrobic zdjecia i zaplanować dla Was coś wspaniałego na kolejny tydzień.

Jeśli kiedykolwiek będziecie chcieli zadać jedno z wyżej wymienionych pytań zastanówcie się czy chcecie pytać o pasje swoich znajomych, którzy traktują to co robią i kochają na prawdę, a nie jako pudełko na datki i prezenty. Ja mam takie blogowe motto, które pewnie już się tutaj gdzieś przewinęło, ale to ono daje mi sile, aby robić następne posty i nie mówić sobie "nie chce mi się"
 - Blog, to odpowiedzialność, a ja tą odpowiedzialność przyjmuje na siebie.




spodnie - KLIK







środa, 16 marca 2016

Paczka od Dresslink

Hej, hej!
Tak wiem pewnie macie już dość postów z ubraniami, bo ja sama powoli mam ich dość, ale jak się powiedziało "A" i nawiązało współpracę, to trzeba powiedzieć "B" i się z nich wywiązać. Wybierając ostatnią paczkę od Dresslink szukałam rzeczy, których mi brakowało albo tych, które chciałabym mieć. Zdecydowałam się na klasyczne okrągłe okulary z czarnymi oprawkami, kapelusz z dużym rondem, który idealnie nada się na wiosnę, lato, a także na jesień, gąbeczkę do podkładu, a także ciepłą bluzę z kapturem, która jest na cienkim polarku.
Obiecuję, że już w sobotę pojawi się tutaj "normalny" post!


Okulary - KLIK


Bluza - KLIK



Beauty Blender - KLIK


Resztę zdjęć mojej siostry z tej sesji zobaczycie już niebawem.
Kapelusz - KLIK

niedziela, 6 marca 2016

Czas na przełamanie stereotypów

Czy tylko ja tak tęsknie za wiosną, ciepłem i promieniami słonecznymi? Deszczowa zima, bez śniegu  dobija mnie i tylko upewnia w tym, że mogłoby jej w ogóle nie być. Kiedy dwa tygodnie temu, podczas ferii, świeciło słońce, ptaki zaczynały ćwierkać, a termometry pokazywały nawet 12 stopni zaczęłam łudzić się, że moja upragniona wiosna wróciła i że znów będzie ciepło... Niestety szczęście nie trwało długo, bo znów zrobiło się zimno i mokro, a z tą pogodą wróciła przygnębiająca aura, którą postanowiłam zwalczać treningami na siłowni. Po dwóch godzinach intensywnego treningu wracam naprawdę padnięta, ale jednocześnie dumna z siebie i bardzo szczęśliwa - naprawdę nie sądziłam, że wysiłek fizyczny może wyprodukować tyle endorfin, dlatego jeśli macie tak jak ja, że nawet pogoda może wpłynąć na wasze złe samopoczucie, to gorąco Wam polecam zebrać się w sobie i zapisać się na siłownie albo fitness. Może jeśli zapełnimy czymś nasz plan, to szybciej minie nam okres czekania na wiosnę i ciepło? Szczerze nienawidzę zimowych butów, kurtek i czapek. Dlatego wybierając ostatnią paczkę od firmy Shein zdecydowałam się na a'la skórzaną czarną kurtkę, która będzie idealna na cienką koszulkę albo grubą bluzę z kapturem, gdy nadejdzie wiosenna pora. Wczoraj jednak połączyłam ją z jedną z moich ulubionych bluzek w paski. Nie patrzcie na to, że mam na sobie bluzkę w paski i szalik w kratkę, bo był to przypadkowy outfit, który nie miał być nawet tutaj pokazany - ale dlaczego nie przełamywać stereotypów - o tym, żeby nie łączyć dwóch różnych wzorów?


Kurtka - KLIK





Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka