niedziela, 24 stycznia 2016

Świąteczna paczka od Dresslink


Hej, dziś chce Wam pokazać dwie rzeczy z paczki od firmy Dresslink, która przyszła do mnie już przed Świętami. Obie rzeczy w 100% zdały egzamin i bardzo się przydały podczas Świąt. Absolutnym hitem i chyba najlepszą rzeczą jaką do tej pory dostałam od tej firmy okazał się granatowy kombinezon z krótkim dołem i długimi rękawami. Kombinezon mogliście zobaczyć już w poście z życzeniami (klik) - niestety posiada jedną wadę, jest z materiału, który bardzo się mnie jeśli założycie na niego płaszcz, ale myślę, że na wiosnę i lato będzie idealny nawet do trampek. Drugim super produktem jaki przyszedł były maski, gadżety a'la fotobudka, które bardzo się przydały podczas robienia świątecznych rodzinnych zdjęć. Jeśli w swoich albumach chcecie znaleźć oryginalne super zdjęcia, to nie zastanawiajcie się długo, tylko już dziś zamówcie ten produkt i schowajcie go na przyszły rok, bo naprawdę warto! :)


KOMBINEZON - KLIK 




MASKI - KLIK

czwartek, 21 stycznia 2016

Przepis na rozgrzanie

Szczerze nie cierpię, gdy wracam z długiego zimowego spaceru albo z lodowiska i od środka zamarzam, dlatego co roku szukam jakiegoś super rozwiązania, które pomoże mi przezwyciężyć wewnętrzne zamarzanie. W zeszłym roku nakładałam ozzie, okrywałam się kocem i siadałam przy kominku, ale potrzebowałam niestety trochę czasu, żeby się zagrzać, dlatego stwierdziłam, że czas na nowe rozwiązanie, które pozwoli mi szybciej się rozgrzać. Stanęło na herbacie, ale chciałam, żeby miała ona zimową nutkę, która pomoże ogrzać mój organizm od środka. Wystarczyło dodać tylko kilka składników, aby zmieniła się ona w mój zimowy niezbędnik. Jeśli szukacie podobnego sposobu na rozgrzanie, to poniżej podaję Wam przepis i mam nadzieję, że Was również rozgrzeje!


Przepis:

 Parzymy czarną herbatę



 Cytrynę i pomarańczę kroimy w plastry i dodajemy do wcześniej zrobionej herbaty



Na koniec dodajemy laskę cynamonu, kilka goździków i cukier trzcinowy



Gotowe! Smacznego!



wtorek, 12 stycznia 2016

O czym marzę w 2016 roku?

W zeszłym roku nie spodziewałam się wielu spraw, które się wydarzyły, ale chyba byłam też w jakiś sposób słabsza albo mniej silna niż teraz. Nie wytrzymałam fali hejtu i chciałam się pozbyć tego co jest dla mnie tak ważne, chciałam usunąć bloga, a przecież to byłoby jeszcze gorsze niż słowa tych ludzi. Każdy z nas podczas zmiany kalendarza na nowy myśli o swoich planach, marzeniach i postanowieniach na nadchodzący nowy rok.  Ja także mam marzenia i plany, które są związane głównie z blogiem, podróżami i przyjaciółmi. Nie boję się o nich mówić, bo nie wierzę w to, że można je w ten sposób "zapeszyć", ale może o wszystkich nie będę tu pisać...  Tak z zasady po prostu - zrozumcie. Są sprawy o których chce się mówić, pisać i dzielić się nimi ze światem, ale są też takie, które lepiej zostawić dla siebie, zapisać je wszystkie na kartce i schować do pudełka, a po roku sprawdzić czy udało się je spełnić i zrealizować...


W tym roku kończę 18 lat i nie wiążę z tym wydarzeniem jakiś wielkich planów, poza urodzinami albo zdaniem egzaminu na prawo jazdy, ale - marzę o jakimś "pierwszym pełnoletnim" wyjeździe z przyjaciółkami. Plany blogowe, to oczywiście - regularne publikowanie postów, we wtorek, środę i piątek, tak jak starałam się, żeby było do tej pory, stworzenie specjalnego posta i czegoś niesamowitego na 3 urodziny bloga, prowadzenie wakacyjnego i świątecznego cyklu postów i wiele wiele innych, które mam nadzieję, że dojdą do skutku. Na razie odliczam dni do wolnych dni, bo ciężko mi się po świętach przyzwyczaić do wstawania rano do szkoły. Do ferii jeszcze 31 dni. No cóż - może za rok zrobię drugą część tego posta i napiszę czy wszystko się udało? Kto wie - co przyniesie czas?




czwartek, 7 stycznia 2016

Ulubione zdjęcia 2015 roku

Cześć wszystkim! Wracam dzisiaj na bloga po świąteczno-noworocznej przerwie, która skończyła się już w poniedziałek. Jednak musiało minąć trochę czasu, żebym przegoniła lenia i wzięła się znów do roboty. Przez ten czas kiedy mnie tutaj nie było - nie myślcie, że nic nie wymyśliłam, nad niczym nie pracowałam i nic nie zaplanowałam - zrobiłam sporo - jednak mam to wszystko w głowie albo na kartach pamięci, więc czeka na mnie kolejny materiał do obrobienia. Dzisiaj mam dla Was post z moimi ulubionymi zdjęciami z 2015 roku. Są to różne zdjęcia począwszy od selfie, te które inni mi zrobili, te ze znajomymi i przyjaciółmi, przedmioty, instagramowe, widoki, jedzenie, aż po te z sesji, które ja zrobiłam innym. Zeszły rok pomimo braku sprzętu przez 10 miesięcy był naprawdę owocny i zrobiłam bardzo dużo zdjęć, ale wiem, że w tym roku będzie ich jeszcze więcej. W 2016 roku blog będzie obchodził swoje trzecie urodziny, więc z tej okazji pewnie jak co roku pojawi się tutaj coś specjalnego. Jednak o planach tutaj nie chce pisać, bo o nich pojawi się post w przyszłym tygodniu.A Wy macie jakiegoś faworyta wśród tych zdjęć, które pojawiły się tutaj w ubiegłym roku? Wklejajcie linki do nich w komentarzu, bo chętnie dowiem się, które zdjęcie zdobyło wasze serca.





















Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka