sobota, 28 listopada 2015

Kadry z ostatniego miesiąca

To już trzeci post z cyklu - Kadry z ostatniego miesiąca. Bardzo się cieszę, że ten cykl się Wam spodobał i że tak chętnie do niego zaglądacie i komentujecie zdjęcia. W tym miesiącu jesiennie i bardzo kolorowo, dlatego mam nadzieję, że dzięki temu post będzie dla Was jeszcze ciekawszy. Listopad, był miesiącem, w którym naprawdę bardzo dużo się działo i który dał mi nieźle w kość, ale musiałam pamiętać też co sobie postanowiłam 1 listopada. Jadąc na groby pierwszego dnia tego miesiąca postanowiłam, że znajdę jakieś słowo, które będzie mi po pomagać w tym miesiącu - stanęło na słowie - organizacja i dlatego to właśnie w tym miesiącu bok mojej szafy był poobklejany różnymi karteczkami z zapiskami, terminami i ważnymi pojęciami albo cytatami, które uwielbiam. Miesiąc na blogu zaczął się od posta zdjęciowego z dnia przebierańców w moim liceum. Pojawiły się tutaj też dwa posty dzięki współpracom z firmami Dresslink i Romwe, które mam nadzieję, że zagoszczą tutaj na stałe, bo dzięki Nim mogę Wam tutaj pokazem coś innego i oryginalnego. Na grudzień przygotowałam dla Was całą masę postów, które mam nadzieję spodobają Wam się tak bardzo jak mi się spodobały. W grudniu pojawi się tutaj też już drugi świąteczny film, który w zeszłym roku uzyskał tak duże wasze uznanie oraz chęć udziału w nim. No cóż, już żyję świętami, więc możecie ten temat głównie zobaczyć na moich kontach na portalach społecznościowych, ale już tak mało czasu zostało, więc dlaczego by nie zacząć nucić "Last Chrismas"? Albo nie kupić parę prezentów na rozpoczynających się właśnie wyprzedażach? Do świąt pozostało 26 dni... Grudzień zapowiada się bardzo aktywnie, zaplanowałam dla Was mase świąteczno-zimowych postów. We wtorek pojawią się tutaj świąteczne inspiracje, a w środę lista prezentów do Mikołaja.













Świąteczne ozdoby na jednej z lubelskich galerii


W tym miesiącu słowem kluczowym była - organizacja

Świąteczne podarunki od firmy Spirolife


Uwielbiam każdą kawę, jednak w tym roku moje serce podbił "Cydrowy czar", pyszna herbata z goździkami, cynamonem i cytryną z Costa Coffee.


Ostatnie jesienne zdjęcia z tego roku






Szykowanie postów na grudzień

Urodzinowy tort niespodzianka dla Mamy


Pierwszy w tym roku przymrozek


Promocja w Rossmannie oczywiście nie przeszła obok mnie obojętnie, więc kupiłam trzy moje ulubione konturówki do ust, których ja używam do całościowego makijażu ust.








Nowe wlepki



Szukanie świątecznych inspiracji na posty oraz małe zakupy prezentów

wtorek, 24 listopada 2015

Wish list from ROMWE

Hej, dzisiaj krótko i na temat. Otóż w zeszłym tygodniu napisała do mnie firma Romwe, która zaproponowała mi współpracę. Firma jest bardzo oryginalna i już dawno chciałam z nimi współpracować, jednak chyba zwyczajnie czekałam, aż to oni do mnie napiszą... No i proszę, napisali. Dziś mam dla Was post z rzeczami, które mi się szczególnie spodobały, bo są niezwykłe i jedyne w swoim rodzaju i chciałabym je mieć. Jeśli współpraca się powiedzie, to zobaczycie jeszcze tutaj nie jedną recenzję i nie jedne zdjęcia w ubraniach z Romwe. Aby moja współpraca z tą firmą się udała, potrzebne jest wasze zainteresowanie produktami, które możecie okazywać klikając w linki pod zdjęciami.




Konkurs! 
W komentarzu podaj cenę wybranych rzeczy (im więcej tym lepiej!) i link do swojego bloga
W kolejnym poście polecę 5 blogów, które najbardziej mi się spodobały :)

sobota, 21 listopada 2015

Życie jak z filmu

Naprawdę uwielbiam oglądać filmy, zdecydowanie jest to jedna z moich największych pasji i to najbardziej lubię robić w długie jesienne wieczory, kiedy za oknem jest ciemno, a na dwór lepiej nie wychodzić bez grubych skarpet, czapki i szalika. Kiedy już zacznę, nie mogę przestać - oglądam jeden, drugi i następny. Aż obejrzę ich cała masę i mam wiele różnych dziwnych myśli w głowie. Czy macie tak czasem, że po obejrzeniu jakiegoś filmu wkręcacie się tak bardzo w jego akcje, że potem przez tydzień myślicie o tym co się w nim działo i co byście zrobili gdybyście byli danym bohaterem? Jeśli nie, to naprawdę zaczynam się o siebie martwić. Mam czasem wrażenie, że niektóre sceny z mojego życia mogłyby się świetnie nadać do jakiegoś filmu albo już są z niego wycięte. Np. niektóre poranne wojny ze zmęczeniem i maraton na przystanek autobusowy świetnie nadałyby się do filmu o licealnym życiu, a mniejsze kłótnie z siostrą idealne byłyby do rodzinnych komedii. 

Może to brzmi dziwnie, ale naprawdę tak jest. Ile z nas będąc w gimnazjum i oglądając idealne komedie romantyczne dla nastolatek, marzyło o tym, aby za kilka lat zakochać się bez pamięci w idealnym chłopaku ze szkolnej drużyny? Jednak z czasem, zauważamy, że to były tylko głupie marzenia, a teraz kiedy ktoś opowiada nam, że poznał swojego męża w wieku 17 lat, to mówimy, że to okropne, bo przecież my mamy tyle lat, a chłopcy to tylko problemy. Albo ile z nas mając jakieś 7 lat i oglądając Winx, mówiło - "Ja jestem tą i tą..." Która z nas nie chciała być Ronie z Last Song, która pomimo okropnie smutnego życia, była niezwykle ciekawą bohaterką, która znalazła niesamowitą miłość na wakacjach... - Przecież to chodziło o dokładnie to samo co teraz. Widziałyśmy idealne, szczupłe i piękne bohaterki w dodatku z super mocami i marzyłyśmy o tym, aby w przyszłości nimi być. Spójrzcie na to inaczej. Wszelakie inspiracje także bierzemy z filmów, więc dlaczego by nie zaczerpnąć z nich wzoru idealnego życia, miłości, szczęścia albo wyglądu? Jednak to nie zależy tak do końca od nas, tylko od naszego mózgu i tego jak wygląda nasze życie. A co Wy myślicie o tym wszystkim? Już od dawna myślałam, żeby napisać ten post, jednak zawszę schodził na boczny tor, aż do teraz, kiedy wreszcie ujrzał światło dzienne.






środa, 18 listopada 2015

Christmas and New Year's Eve wish list from Dresslink

Minęła połowa listopada, a w sklepach pojawiła się cała masa nowych świątecznych reklam, promocji i kolekcji. Ja zdecydowałam się wybrać jednak rzeczy, które no cóż - do tych tuzinkowych nie należą, a są oryginalne i bardzo ciekawe.  Idealne rzeczy znalazłam w sklepie Dresslink.com. Dresslink to sklep internetowy z niezwykle bogatym asortymentem, dzięki, któremu każdy znajdzie coś dla siebie za naprawdę niewielką kwotę. Dzisiejsza "wish list" jest w 100% inspirowana nadchodzącymi świętami i zimą. W tym miesiącu nie kierowałam się myślą - co przyda mi się na co dzień, lecz - co przyda mi się w święta i sylwestra oraz będzie dla mnie wygodne. Na świąteczne przygotowania i poranki wybrałam luźne sukienki, w których w ostatnim czasie najwygodniej się czuję, a na te specjalne wieczory, wybrałam eleganckie kombinezony, które będą idealnie pasować do wysokich butów, prostego żakietu i kopertówki. Chyba nie byłabym sobą gdybym nie wybrała w tym przedświątecznym czasie świątecznych gadżetów, które nie tylko będą świetnie wyglądać na zdjęciach, ale także posłużą za piękną dekoracje mojego pokoju. Jak Wam się podobają rzeczy?

Nie jest za fajnie żebrać, ale proszę poklikajcie w linki pod zdjęciami... W wakacje nawiązałam współpracę z tą firmą. Jeśli nie będziecie zaglądać na ich stronę poprzez linki umieszczone na moim blogu, to nasza współpraca się urwie, a ja nie będę mogła więcej pokazywać Wam ich produktów tutaj. Mam nadzieję, że paczka, którą zamówiłam wczoraj wieczorem szybko przyjdzie i w grudniu pokażę Wam tutaj zdjęcia tych produktów w jakiś świąteczno-zimowych sceneriach.

SUKIENKI


KLIK   KLIK   KLIK


KOMBINEZONY




KLIK   KLIK   KLIK


KLIK   KLIK   KLIK


Konkurs! 
W komentarzu podaj cenę wybranych rzeczy (im więcej tym lepiej!) i link do swojego bloga
W kolejnym poście polecę 5 blogów, które najbardziej mi się spodobały :)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka