piątek, 31 lipca 2015

Ciąg dalszy zmian

Niektórzy z Was wiedzą, że początek tego tygodnia spędziłam z koleżankami nad jeziorem i że pracowałam tam nad nowym materiałem na bloga. Po moim malutkim załamaniu spowodowanym falą hejtów i brakiem weny nareszcie nabrałam siły do dalszej pracy i drogi do sięgania po sukcesy!
Tak naprawdę to tylko dzięki Wam mam teraz tą energię i naładowane baterie na nowe wyzwania.

Wiecie jak to jest kiedy zabijacie smutek wysiłkiem fizycznym? Biegacie ze słuchawkami w uszach i myślicie tylko i wyłącznie o tym, żeby zapomnieć. Nie oglądajcie smutnych filmów, nie płaczcie, nie niszczcie tego co macie w głowie - postawcie sobie wyzwanie - odważcie się na rozmowę, wytłumaczcie wszystko, a potem dajcie jedną szansę albo zmieńcie wszystko i skupcie się na tym co dla Was ważne. A jeśli i tym razem nie wyjdzie, to może warto w końcu otworzyć oczy i skupić się na tym co najważniejsze - na ludziach, którzy naprawdę mają Was za kogoś ważnego i na ludziach, którzy byli przy Was  zawsze?

Jutro zacznie się kolejny miesiąc dlatego stwierdziłam, że to dobry czas, żeby rozpocząć zmiany. Mam nadzieję, że pogoda się jeszcze poprawi, bo mam masę planów i pomysłów na nowe projekty. Zamierzam pisać więcej postów tematycznych, nagrywać więcej video, pisać notki regularnie i w pełni poświęcać się temu co robię! W najbliższym czasie pojawią się tutaj posty, takie jak: Room Tour, Letni fitness, Piknikowe przygotowania i wiele wiele innych, ale nie będę Wam wszystkiego zdradzać, żeby nie popsuć niespodzianek!




środa, 29 lipca 2015

Moja ulubiona fotografia

Hej! Jak się macie?
Ja właśnie spędziłam 3 bardzo miłe dni z moimi koleżankami z klasy na działce nad jeziorem, jednej z nich. Relację z niego mogliście zobaczyć na instagramie i snapchacie. Nie miałam za bardzo zasięgu, ale wtedy kiedy tylko mogłam publikowałam wszystkie zdjęcia, które wcześniej nie chciały się Wam pokazać. Pomimo tego, że pogoda nie była rewelacyjna to bawiłyśmy się świetnie i byłyśmy dziś rano w szoku, że to już koniec... Mam nadzieję, że spędzacie czas równie aktywnie jak ja! Kto by przypuszczał, że taki zwykły i krótki wyjazd może być taki przyjemny i dający zapomnieć o tym co nieważne?

Zdjęcia, które są w dzisiejszym poście są proste. Już dawno nie było żadnych czarno-białych, dlatego te takie będą. Uwielbiam klasykę! Zawszę, gdy oglądam stare albumy moich dziadków nie mogę napatrzeć się na czarno-białe zdjęcia, na kredowym papierze o nietypowych wymiarach! Pomysł na te zdjęcia narodził się już dawno, który w jakiś sposób był moim marzeniem i nareszcie się spełniło! Jak dla mnie do idealnego outfitu nie potrzeba dużo więcej od białego topu i wygodnego kardiganu. A jakie są Wasze preferencje fotograficzne? Zapraszam na nowy post, który będzie wcześniej obiecanym Room Tour'em! Dziś post krótki, ale to dlatego, że mam masę zdjęć do obróbki, które pojawią się w następnych postach!








Na sobie mam:
Biały top, sweter - H&M, Kombinezon (dziś w roli spodni) - Newlook

poniedziałek, 27 lipca 2015

Hity miesiąca - lipiec

Jakie niezbędniki znajdą się na mojej liście w tym miesiącu?
Są to typowo wakacyjne rzeczy, które pokochałam po pierwszym ich użyciu. Na takiej liście nie muszą znajdować się krem z filtrem, bidon z wodą z owocami, klapki albo strój kąpielowy,  bo to jest chyba oczywiste, że w lipcu były one bardzo potrzebne kiedy nasze termometry wskazywały naprawdę wysokie temperatury! Mam nadzieję, że pamiętaliście aby dużo pić i chronić się przed promieniami słońca. Muszę przyznać, że ja te upały najlepiej znosiłam nad jeziorem albo basenem, co mogliście zobaczyć zaglądając na mojego instagrama albo snapchata.
W tym miesiącu na mojej liście znajdziecie:

♥ Crop topy, luźne kwieciste shorty i kolorowe kombinezony - W tym sezonie świetne kolekcje na lato stworzyli Newlook, H&M i Stradivarius. Obie te firmy gwarantowały nam piękne, niedrogie i oryginalne rzeczy. Tak naprawdę, to dopiero w te wakacje przekonałam się do noszenia kombinezonów, bo zawszę wcześniej znajdowałam masę wymówek (np. są niewygodne).

♥ Ulubione płyty - Oczywiście słucham "przebojów", które lecą teraz w radiach, ale ja zawszę będę wierna Ed'owi i Lanie, dlatego i teraz to oni królują na wszystkich moich playlistach.

♥ Niesamowite kosmetyki - Wiem, że w wakacje bardzo często dajemy sobie odpocząć od codziennego malowania, dlatego ja w swojej skrzyni z ulubieńcami umieściłam pięknie pachnące perfumy Marc'a Jacobs'a i żel pod prysznic Original Source, a także spray do prostowania włosów od firmy Joanna.

♥ Książki - Nareszcie mam czas, żeby nadrobić zaległości w czytaniu z całego roku i chociaż tutaj jest ich tylko kilka to w tegoroczne wakacje mam ich już całą listę, a końca nie widać!

Okulary słoneczne - Na ich punkcie już od kilku ładnych lat mam bzika i co roku dokupuję co najmniej jedne! W te wakacje serce podbiły, lustrzane (kupione w zeszłym roku w Biedronce) i białe (kupione na wyprzedaży w Takko)






sobota, 25 lipca 2015

Powrót w wielkim wydaniu, małe zmiany i chwila szczerości.


Wracam. 
Ten post będzie naprawdę długi, ale nie będzie zabierał sporo zdjęć, bo to tak właściwie kolejny post pokaże Wam historie bloga i zaprezentuje Wasze piękne słowa, które skierowaliście do mnie. Nie mogę powiedzieć, że zmartwychwstałam, ale jest to coś podobnego... Przez te kilka dni kiedy mnie tu nie było snułam się po domu, ogrodzie i miejscach w których przebywałam, myśląc o tym co powinnam dodać na bloga danego dnia, jednak po kilku sekundach w mojej głowie słyszałam głos, który mówił - przecież twój blog już nie istnieje, zapomnij o nim! - wracałam do mojej rzeczywistości, ale moje funkcjonowanie było niekompletne, bo jak można żyć zapominając o tym co się kocha?

Ktoś kogo bardzo cenię napisał mi okropnie ciepłe słowa i przytoczył piękną sentencję Marka Twaina, która brzmi: “Twenty years from now you will be more disappointed by the things that you didn't do than by the ones you did do.
So throw off the bowlines. Sail away from the safe harbor. Catch the trade winds in your sails. Explore. Dream. Discover.”  tj. “Za dwadzieścia lat bar­dziej będziesz żałował te­go, cze­go nie zro­biłeś, niż te­go, co zro­biłeś. Więc od­wiąż li­ny, opuść bez­pie­czną przys­tań. Złap w żag­le po­myślne wiat­ry. Podróżuj, śnij, od­kry­waj.” To właśnie te słowa wszystko zmieniły i dały mi sporo do myślenia... A potem przez całą noc czytałam, przeglądałam i analizowałam posty niezwykle pomysłowej i motywującej Katarzyny Tusk - to chyba też dało mi do myślenia, że przecież marzę o tym, żeby zaskoczyć ludzi, zwalczyć wieczne zawstydzenie i odnieść chociaż taką mają część sukcesu jak ona, a także, aby móc się z Nią spotkać na neutralnym gruncie, pogadać i osobiście podziękować.  A może potrzebowałam po prostu zimnego prysznica, aby zobaczyć na własnej skórze, że hejterzy przyczepią się dosłownie do każdego i do wszystkiego? 

Ola, Łukasz - dziękuję! To dzięki Wam  i temu komentarzowi od Was wszyscy mogą dziś na nowo spojrzeć na mojego bloga i zobaczyć kawałek mojego życia. Jakie było moje zaskoczenie kiedy po publikacji ostatniego posta dostałam od Was masę wiadomości i komentarzy, w których były zawarte słowa protestu i motywacji dla mnie. Pani Kasiu - dziękuje, ze jest Pani i swoją pracą wpływa Pani tak na nasze codzienne działania.

Poprzedniego posta nie usunę, będzie on przestrogą dla mnie, że już raz to przeżyłam i więcej nie chce, a prezent jaki od Was otrzymałam po jego publikacji zostanie moją inspiracją i powodem do dalszego prowadzenia bloga. Dostałam od Was tyle pięknych i ciepłych słów szczerości, że dalej i dalej je czytam i jestem w szoku, bo nie wiem czy na to zasłużyłam. Otrzymałam od Was tyle wsparcia i słów otuchy ile przez całe życie chyba nie znałam. 
Dziękuję Wam, że przetrwaliście ze mną ten trudny dla mnie czas i nie zwątpiliście w to, że jeszcze tu wrócę i znów zacznę blogować, że znów będę Toś_Owieczką Blogereczką. 
Obiecuje Wam, że dzięki temu wydarzeniu stanę się mocniejsza i pewniejsza siebie. To moje "malutkie załamanie" utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że mam niesamowitych ludzi wokół, stałych i cudownych czytelników oraz ogromne wsparcie w Was wszystkich. To właśnie dziś nadszedł czas by podnieść głowę i powiedzieć hejterom – NIE!
Całuję Wasza Toś



czwartek, 23 lipca 2015

Koniec bloga


Właśnie chyba nadszedł czas by powiedzieć - żegnajcie.
To najprawdopodobniej ostatni wpis na tym blogu dla tego będzie chyba najszczerszym jaki się tu pojawia.

Mi samej przed sobą jest mi trudno się do tego przyznać, a co dopiero przed Wami, ale taka jest prawda to koniec bloga. Dzięki niemu osiągnęłam naprawdę dużo, ale przeżyłam też sporo przykrych doświadczeń. Takim doświadczeniem mogę nazwać ostatnie wydarzenie - prosiliście o odpowiedzi na pytania na snapie, sama stwierdziłam - czemu by nie spróbować? I chyba to był błąd. Wiele osób z Was po prostu się ze mnie naśmiewało, kpiło i oczerniało, porównywało mnie do "tandetnej podróby Maffki" - jeśli wgl można kogoś porównać do Maffashion to nie mnie, z całym szacunkiem, ale nie ma drugiej tak oryginalnej i indywidualnej osoby jak Julia. A jeśli już jesteśmy przy temacie Maffashion należy wspomnieć o tym, że moi prywatni znajomi i przyjaciele zaczęli ze mnie kpić i wmawiać mi na siłę, że chcę taka być. Przyjaciele właśnie, nie chce nikomu nic zarzucać, ale to u niektórych z nich przestałam mieć wsparcie w tym co robię. Owszem jest moją ulubioną blogerką i mogłabym czerpać z niej wiele inspiracji, ale ja chciałam podążać taką drogą do sukcesu jak Ona, a nie odwzorowywać jej postać. Kolejnym problemem jest chyba brak sprzętu. Straciłam aparat, a przecież podstawą do prowadzenia mojego bloga były zdjęcia. Niełatwo jest też znaleźć kogoś kto  umie robić zdjęcia i  w wakacje ma czas by wziąć aparat (który w dodatku posiada) i pójść porobić z kimś parę zdjęć. Owszem, próbowałam robić zdjęcia telefonem i te, które robiłam ja były dobre, ale jednak te, na których miałam być ja nie były nawet przeciętne, a przecież ile można robić postów z selfie?

Dziękuję Wam, że ze mną byliście, że wytrwaliście te dwa i pół roku. Dziękuję za wszystkie wejścia i komentarze. Nie jestem jakimś cieniasem i raczej należę do tych zawziętych, ale teraz chyba nastał czas końca.  W tym poście nie chodziło o użalanie się nad sobą, chodziło tylko i wyłącznie o ostatni szczery post i podziękowania skierowane w waszą strone. Dziękuję za wszystko!

Wasza Toś_Owieczka Blogereczka




piątek, 17 lipca 2015

Q & A


Hej Kochani! Dziś pojawia się post, który już dawno temu miał być opublikowany, ale niestety pojawiło się bardzo dużo przeszkód, które przedłużyły proces publikacji tego posta. Wpis, który się dziś pojawia to klasyczne Q&A czyli "Question and Answer", czyli po prostu - "Pytania i odpowiedzi". Jeśli gdzieś w pytaniu widzicie słowo "dziś" to chodzi o dzień zadania przez Was pytań tutaj albo na snapchacie. Zapraszam do czytania! Ufam, że dzięki takim postom jak ten poznacie mnie lepiej i dowiecie się o mnie czegoś więcej.








Czy już mówisz o sobie "blogerka"?

Czasem tak, jeśli się zapomnę, ale raczej wstydzę się tak na siebie mówić, bo uważam, że za mało sukcesów blogowych odniosłam, żeby tak się nazywać. Mówiąc o sukcesach mam na myśli: spotkanie z kimś z moich idoli, masę wyświetleń, kilka tysięcy komentarzy itd. Większość ludzi mówi, że mając bloga już się jest blogerem / blogerką, ale ja się chyba jeszcze nie czuję na tyle dobrze by tak o sobie mówić.

Jak było dziś pokazywać dla nas na snapchacie swój dzień? Wiem, że nie mówiłaś dużo, ale czy było ciężko?
Szczerze mówiąc nie było to trudne, chociaż trochę się bałam, a dodatkowo mówienie do telefonu  i patrzenie na siebie w jego odbiciu lekko mnie onieśmielało i krępowało.

Których polskich youtuberów chętnie oglądasz?
Zdecydowanie, moje serce podbili Abstrachuje i Łukasz Jakóbiak (20m2). Oglądam też video Lucy, Ajgora oraz Don't Take Us Personally.

Czy jestes aktywna? Chodzi o sport.
Chyba nie za bardzo. To znaczy biegam i ćwiczę mięśnie brzucha, ale nic poza tym. Oczywiście ćwiczę na wf i od święta zdarza mi się zrobić jakiś trening Ewy Chodakowskiej.

Co sadzisz o gejach? Bo słuchasz Years & Years a ich wokalista nie kryje tego jakiej jest orientacji?
Nie mam z tym najmniejszego problemu. Miłość to miłość.
Nie ważne jest to kim jest osoba, którą się kocha, liczy się to jakim uczuciem Cie obdarzy.

Który artysta jest twoim ulubionym?
Zdecydowanie Ed Sheeran. Uwielbiam jego muzykę, teksty i całą twórczość artystyczną.
Jak Lubisz spędzać wolne chwile?
Zazwyczaj spotykam się ze znajomymi, a jak nie to to chętnie biegam, czytam, słucham muzyki, oglądam filmy – raczej takie normalne sposoby spędzania wolnego czasu. 

Jakich piosenek słuchasz jak masz doła?

Tego pytania się nie spodziewałam, ale w takich momentach słucham raczej piosenek, które dołują mnie jeszcze bardziej.



Czy chciałabyś związać swoją przyszłość z blogiem?

Najbliższą przyszłość - tak, już teraz mam całą masę nowych pomysłów. A jeśli chodzi o dalszą przyszłość i dorosłe życie? Marzę o tym! Oczywiście, chcę skończyć jakieś studia i zdobyć zawód, ale blog przynajmniej w moim sercu zawszę będzie na pierwszym miejscu!

Jak się nagrywało slajdy do filmiku na urodziny bloga?
Raczej bez problemowo i łatwo. Nagrywałam je w czasie robienia zdjęć do kolejnych postów i nie robiłam na nich nic nadzwyczajnego.

5 słów które mówią o Tobie?
pogodna, ambitna, marzycielka, niska i nieśmiała.

Co jest rzeczą bez której byś nie przeżyła?
Na dłuższą metę pewnie Internet, a tak to owoce, muzyka, dobra książka. Aktualnie nie wyobrażam sobie życia bez bloga

Czy zrobisz też jutro taki TAG na snapchacie jak dziś?
Dzień na snapchacie był fajnym doświadczeniem, ale chyba raczej wolę prowadzić moje życie w bardziej prywatny sposób, ale nie mówię, że już nigdy tego nie powtórzę. A jeśli się Wam to naprawdę podobało to może dziś też spróbuję coś takiego zrobić.

Jakie są twoje marzenia związane z blogiem?
O jejciu pisałam o tym trochę wyżej. Mam masę marzeń, ale przez to, że jestem dość nieśmiała, niektóre bardzo ciężko jest mi spełniać. Może jakaś mała publikacja albo wywiadzik w jakimś kolorowym czasopiśmie, dobicie do 1mln wyświetleń, rozmowa i post na jej podstawie z jedną z blogowych inspiracji i wiele wiele innych, ale nie chcę o wszystkich tu pisać, bo podobno mówiąc o tym zmniejsza się ich szansę na spełnienie.

Jakie masz plany na resztę wakacji?
Blogowych planów mam bardzo dużo, ale o tym nie piszę, bo o tym przekonacie się niedługo zaglądając tutaj. Dziś najprawdopodobniej jadę nad jezioro z rodzinką, a jeśli wszystko dobrze pójdzie to w przyszłym tygodniu też jadę nad jezioro na parę dni z koleżankami z klasy. Potem to pewnie będzie cała masa improwizacji.

Czy współpracujesz z jakimiś firmami?
Nie. Jak na razie nie czuję potrzeby nawiązywania jakichkolwiek współprac.

O czym jest twój blog?
Dawniej blog był o niczym, pojawiały się tutaj tylko zdjęcia jakie zrobiłam i krótki cytat, który do nich pasował. Dziś blog jest głównie o mnie i o moim życiu. Czasem pojawiają się tu jakieś recenzję albo zupełnie inne posty, których nikt by się tutaj wcześniej nie spodziewał. Jednak dla mnie najważniejsze jest to, że podstawą każdego posta są zdjęcia, 2-3 albo kilkanaście - mają być!

wtorek, 14 lipca 2015

#changes

Mam nadzieję, że się na mnie nie gniewacie za to, że nie dodaje ostatnio nic tutaj, ale wiecie z mojego instagrama i snapchata, że od trzech dni siedze cała wysmarowana farbą. Zaglądajcie tutaj, bo niedługo Was zaskocze. Mając teraz sporo wolnego czasu stwierdziłam - czas na zmiany, a efekty już niedługo na blogu! 
Całusy, Wasza Toś


Snapchat, instagram - tosiuuula



piątek, 10 lipca 2015

Dlaczego uwielbiam Ed'a?


Mogliście już zauważyć w kilku moich postach, filmikach i zdjęciach inspirację Ed'em Sheeranem, tj. moim ulubionym muzykiem, a raczej nie nim samym jak jego muzyką i tekstami. Dla Tych z Was, którzy nie znają Ed'a powiem, że jest dla mnie najbardziej niezwykłym celebryta, autorem tekstów i producentem, mającym 24 lata i pochodzącym z Wielkiej Brytanii. Ed nie jest celebryta afiszującym się na imprezach i wydarzeniach, jest skromną i pogodną osobą, która owszem pojawia się na galach, ale nie po zdobywanie fanów i rozgłosu, ale po to by prezentować jak wielkie sulcesy odnosi! Jego najbardziej znane przeboje to: Give me love, Lego house, Sing, Don't, Thinking out loud, itd.

Ed użyczył swojego talentu i głosu do stworzenia dwóch ścieżek do filmów "Hobbit. Pustkowie Smauga" i "Gwiazd naszych wina". To właśnie "I see fire" przez parę ładnych miesięcy nie schodziło z podium rankingów stacji radiowych w naszym kraju, a nie tak jak było zakładane w UK albo USA. 




Moim największym marzeniem jest spotkać się z Ed'em na neutralnym gruncie, usiąść, wypić kawę i porozmawiać o wszystkim i o niczym. Możecie się śmiać, ale naprawdę to o tym marze i mam nadzieję, że kiedyś się uda, pomimo, że dzielą nas dwa różne światy. Dlaczego się nim zainspirowałam i jak do tego doszło? W jeden z najgorszych dni w moim życiu usłyszałam jego utwór, pt. "Give me love". Piosenka ta mówi o grze, miłości, zabawie, pięknych uczuciach i niezwykłych ludziach. W wielu utworach muzyk śpiewa o imprezach, zabawie i szczęściu, ale w wielu wspomina także smutek, rozstanie, miłość i rozczarowaniu tym co miało się kiedyś wydarzyć albo w jakiś okropny sposób wpłynęło na uczucia.

Z całego serca marzyłam, aby być na koncercie, ale kiedy po dwóch dniach od premiery biletów dowiedziałam się, że już ich nie ma byłam pełna smutku i żalu. Do ostatniego dnia szukałam biletów albo chociaż jednego niestety bez skutku. Koncert obejrzałam na snapchacie koleżanki z mojej klasy Ali. Siedziałam z młodszą siostrą i oglądałam kilku sekundowe nagrania ze łzami w oczach, do ostatniej chwili żałowałam, że mnie tam nie ma. No cóż... Może na następny koncert uda mi się dotrzeć! 3majcie kciuki, aby to moje marzenie się spełniło!








środa, 8 lipca 2015

Niewiarygodne


Dziś ta informacja obiegła cały internet...
Nie wierzę w to co się stało. Chyba muszę się wylogować ze świata, żeby to zrozumieć.
Jak?! Dlaczego?! Teraz kiedy siedzę na tarasie i patrzę na deszcz te pytania szaleją w mojej głowie... Od ponad tygodnia nie żyję jedna z moich ulubionych blogerek Martyna Ciechanowska. Madinnka uśmiechnięta, pogodna i rozpoznawalna z noszenia oryginalnych nakryć głowy odeszła z naszego świata. Jak to jest, że w najmniej oczekiwanym momencie odchodzą ludzie, którzy były naszą inspiracją, którzy umieli swoim wpisem poprawić twój humor nawet podczas największej ulewy?
Madi już na zawszę pozostanie moją inspiracją. Wiem, że chociaż już nigdy nie przeczytam jej notki to ona tam gdzie teraz jest szczęśliwa wymyśla już czym nas zaskoczy w następnym poście.

Śpij spokojnie Maddinko, już na zawszę pozostaniesz z Nami [*]






Special holiday playlist!

Wiem, że wczoraj na snapchacie zapowiedziałam na dziś post: Q&A, ale niestety nie dostałam wystarczającej ilości pytań, dlatego czekam w komentarzach na wasze pytania i obiecuje, że następny post nim będzie. Dla tych, którzy nie oglądali wczoraj mojego TAGu: Day with me, na moim snapchacie podaje swój nick i zapraszam do oglądania! Czekam na wasze pytania pod tym postem ;)
Snapchat: tosiuuula

W mojej wakacyjnej playliście znajduję się dosłownie każdy rodzaj muzyki. Może niektórzy z Was znają niektóre piosenki bardzo dobrze z radia albo niektórych nigdy w życiu nawet nie słyszeli dlatego warto zobaczyć tego posta do końca i chociaż raz przesłuchać każdą z tych piosenek, bo każda z nich jest o czymś innym, o czymś niezwykłym, pięknym albo smutnym, a może nawet każda z nich wywiera w Was te wszystkie emocje? Oczywiście nawet tutaj na pierwszym miejscu musiał znaleźć się Ed, a dlaczego dowiecie się niedługo w specjalnym poście!

Sama nie wierzę, że słucham niektórych z tych wykonawców, ale kiedy jakaś piosenka wpada w ucho to przez bardzo długi czas można ją katować, analizować, a potem nieświadomie uczyć się jej tekstu na pamięć. Niektóre z tych kawałków mogliście widzieć na moim fanpage na facebook'u, ale stwierdziłam, że w sumie warto byłoby je zebrać także w jednym miejscu, choćby to miał być właśnie ten post. A Wy czego słuchacie w wakacje? Możecie polecić mi coś fajnego?
































poniedziałek, 6 lipca 2015

Lu­bię jak ludzie czer­pią ze mnie in­spi­rac­je do włas­nych zmian.To mo­tywu­je mnie tyl­ko do jed­ne­go - aby zaw­sze po­zos­tać sobą.

Jak myślicie co znajdziecie pod dzisiejszą notką?
Jeśli jeszcze nikt się nie domyślił to powiem Wam, że dziś zobaczycie moje prywatne obrazkowe inspiracje. Bardzo często widzę jak na blogach innych osób pojawiają się posty, do których przyklejane są zdjęcia pobrane z internetu. Ja zawszę staram się sama robić i dobierać zdjęcia zgodnie z tematyką danego posta. Tak samo też jest dzisiaj, zdjęcia zbierały się już od dawna, pod starszymi postami albo na moim instagramie, jednak do tej notki wybrałam raczej wakacyjne albo typowo letnie slajdy. Zazwyczaj przy takich postach nic nie jest napisane, więc tym razem i ja nie będę się rozpisywać - miłego oglądania!

Moja główna zasada do prowadzenia tego bloga brzmi - zdjęcia są najważniejsze!




















Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka