piątek, 26 czerwca 2015

Zaczynamy wakacje!

Hej Żuczki!
Zacznijmy od dwóch spraw: Po pierwsze - jesteście najlepsi! Dzięki Wam w środę na liczniku wybiło 80 tysięcy wyświetleń, dziękuję! (nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy) A druga sprawa to - dzisiaj oficjalnie zaczęły się wakacje! Nawet nie wiecie jak się cieszę z tego powodu, ale myślę, że 95% z Was odczuwa to podobnie. Nie przepadam szczególnie za rozpoczęciami i końcami roku w szkole, kiedy wszyscy wyglądają tak sztucznie i męczą się w znienawidzonych przez siebie ubraniach, ale na szczęście jest to tylko dwa razy w roku! Ja dziś postawiłam na lekką białą sukienkę z H&M i czarną skórzaną kurtkę. Dziś wakacje zaczynają się aktywnie, bo jak wiecie z poprzedniego posta zaraz wyjeżdżam pod Łódź na wesele i wracam dopiero w przyszłym tygodniu. Uwielbiam wyjazdy w tamtą stronę, krótkie wyjazdy, ale najgorsze jest pakowanie (które normalnie uwielbiam) kiedy na dworze jest zimno i pada.


Życzę Wam udanego wypoczynku, wasza Toś.



 W wakacje znajdziecie mnie tutaj i na:
♥ https://www.facebook.com/sosnowskaphoto
♥ http://instagram.com/tosiuuula♥ oraz na snapchacie - tosiuuula




środa, 24 czerwca 2015

What is in my suitcase?

Hej! Dzisiaj przychodzę do was z obiecanym wcześniej postem, który nazywa się - What is in my suitcase? Stwierdziłam, że taki post może być czymś innym, a przy okazji nawiązuję do tematyki wakacyjnej jaka się pojawia tutaj w tym tygodniu. Ja wyjeżdżam już w piątek po zakończeniu roku 300km od domu na wesele. Dlatego dzisiaj widzicie w mojej walizce raczej rzeczy eleganckie i dopasowane do okazji, a nie luźne i typowo wakacyjne.




W tą podróż musiałam zabrać ze sobą wysokie buty, baleriny, elegancki kombinezon, żakiet, kopertówkę, sukienkę i biżuterię, które przydadzą się w weekend, ale oczywiście zabrałam ze sobą też moje ulubione kosmetyki, wygodne buty i luźne ubrania. Pakując torbę zawszę kieruję się kilkoma zasadami:

- na każdy dzień szykuję sobie outfit,
- biorę tylko najpotrzebniejsze kosmetyki,
- na dół walizki wkładam najgrubsze rzeczy,
- biżuterię trzeba dokładnie zabezpieczyć, żeby się nie poplątała i nie zgubiła,
- torba, która idzie do samochodu, a nie do bagażnika nie może być bardzo zapchana i musi zawierać najpotrzebniejsze rzeczy, np. powerbank, książkę, słuchawki, pomadkę i coś do picia.






Niestety niektóre z tych zasad się nie przydały, bo pogoda jest teraz różna, raz jest zimno, a raz ciepło i dodatkowo musiałam wziąć rzeczy, które nie na każdy wyjazd byłyby odpowiednie...
A Wy jak pakujecie się na wakacje, żeby nie trzeba było siadać na walizkę przy jej zapinaniu?

wtorek, 23 czerwca 2015

Wakacyjne niezbędniki

Czy ktoś już domyślił się o czym będzie dzisiejszy post? Tytuł mówi wszystko! W dzisiejszym poście zobaczycie rzeczy, bez których lato nie miałoby sensu! Oczywiście, wiele z tych rzeczy przydaję się do codziennego użytku, ale w lecie są one niezastąpione! Bo czym byłoby lato bez czasu na czytanie, świeżych i pięknie pachnących żeli do kąpieli, ulubionej muzyki, ulubionych okularów słonecznych albo miliona snapów i zdjęć na instagramie? W dzisiejszym poście możecie zobaczyć moje niezbędniki i przeczytać dlaczego to właśnie one trafiły do mojej listy.



  • Kremy z filtrem i balsamy po opalaniu - bardzo ważne jest, żeby dbać o naszą skórę, nie przesuszyć jej, ani nie spalić. Ważne jest też, aby dbać o wszelkie znamiona, które mamy w widocznych miejscach i żeby zabezpieczać je jak największymi filtrami, ponieważ mogą one potem spowodować nawet raka skóry! Dbajmy także o nasze usta, które pod wpływem promieni słonecznych pierzchną i pękają, a przecież usta to jedna z najpiękniejszych części ciała.



  • Gazety i książki - w wakacje nareszcie nadchodzi czas kiedy mogę nadrobić zaległości w czytaniu. W te wakacje mam zamiar kupić masę książek, które nazbierały się przez cały rok szkolny, bo nie miałam w ogóle czasu na nie. Na wakacje szczególnie polecam Wam książki Nicholasa Sparksa i C.J. Daugherty, ale także Johna Greena i Morgana Matsona. A Wy co moglibyście mi polecić?



  • Strój kąpielowy - jest to dylemat pewnie 90% procent żeńskiej części moich czytelniczek. Ja sama mam co roku z tym problem, nawet teraz kiedy szukam czarnego klasycznego stroju, a nigdzie nie mogę znaleźć perfekcyjnego. W zeszłym roku kupiłam prześliczny strój w Decathlonie za nie całe 30 zł! W wielu sieciówkach można znaleźć coś ślicznego i dopasowanego kolorystycznie do karnacji oraz pory roku. 



  • Powerbank - o tym chyba nie muszę długo pisać. Nadając dla Was na snapchacie i instagramie bardzo ważne dla mnie jest to, żeby mieć stale naładowany telefon. Ja swoją ładowarkę w tym niesamowitym kolorze znalazłam u mojego operatora za niecałe 20 złotych.



  • Ulubione perfumy w poręcznej fiolce - na te wakacje wybrałam zapach od Moschino. Na co dzień używam raczej Daisy od Marca Jacobsa albo kokosowej wody z Yves Rocher, ale na ten wolny czas wybrałam lekki i słodki zapach. Wiem, że nie każdy lubi perfumować się w lecie albo niektórzy mają uczulenie, ale ja uwielbiam jak w lecie odkryta skóra ma wymieszany zapach perfum, żelu do kąpieli i balsamu do ciała.



  • Owoce i lakiery do paznokci - w wakacje moja dieta składa się głównie z owoców albo z koktajli owocowych, bo w lecie naprawdę doceniam to, że jest ich tak dużo. Na lato co roku moim faworytem wśród lakierów do paznokci jest biały. Moje ręce zawszę bardzo szybko się opalają dlatego białe paznokcie naprawdę bardzo ładnie wyglądają na tle opalonych dłoni.



poniedziałek, 22 czerwca 2015

3 dni do wakacji!

Mam nadzieję, że stęskniliście się chociaż w jednej setnej procenta za mną jak ja za Wami i blogiem. Dzisiaj, po 18 dniach nareszcie pojawia się nowy post! Post z beznadziejnymi zdjęciami i brudnym lustrem na pierwszym planie, ale w końcu jest! Sami wiecie jak jest, koniec roku szkolnego to zawszę najwięcej pracy dlatego i mi zabrakło czasu, żeby dla Was coś napisać. Mam nadzieję, że obserwowaliście mojego snapchata i instagrama i wiedzieliście, że naprawdę miałam dużo zajęć i że w piątek byłam już jak nieżywa, bez sił i jakichkolwiek chęci.


Dzisiaj pojawia się post z wyjątkowym, ale też pomysłowym i prawdziwie wakacyjnym outfitem, który teraz (kiedy jeszcze wakacje się nie rozpoczęły) zdobył moje serce! Od dawna szukałam długiej, szarej, bawełnianej i perfekcyjnej sukienki na lato i wreszcie ją znalazłam - oczywiście, w moim ukochanym H&M. Dziś dobrałam do niej, czerwono-granatową koszulę w kratę, złote dodatki oraz białe buty sportowe również z H&M, torba była absolutnym przypadkiem, bo jest duża i pojemna, więc mieści wszystko co jest mi potrzebne w danym dniu. A jakie są Wasze ulubione wakacyjne outfity? W tym tygodniu pojawi się jeszcze parę postów o tematyce wakacyjnej także zaglądajcie tutaj, piszcie i komentujcie!
Buziak!




 Na sobie mam:
Sukienka, buty - H&M / Koszula, torba - Reserved / Biżuteria - TOUS

czwartek, 4 czerwca 2015

Blog - Czynnik życiowy czy sposób na zarabianie pieniędzy?

Hej, kto by przypuszczał, że jednego dnia napiszę dwa bardzo szczerzę i naprawdę mocne posty?Stwierdziłam, że ten miesiąc będzie miesiącem na poruszanie tematów, które często są poruszane gdy ludzie dowiadują się, że mam bloga. Mój blog w lutym obchodził drugie urodziny, kiedy go zakładałam liczyło się to, żebym dodawała na nim owoce mojej pasji, fotografie, które wykonuję, nie liczyła się liczba fanów, wejść albo współpracy, które podejmuję. W tamtym czasie nie myślałam, że będę coś tutaj pisać, a co dopiero poruszać jakieś tematy i problemy, które Was zainteresują.
Liczyło się to, aby ktoś zobaczył moje pracę i je docenił, dalej się to liczy, chociaż ważne jest to, abyście z zaciekawieniem czytali posty.

Najgorszy fakt, który mnie bardzo smuci to fakt, że teraz co czwarta nastolatka ma bloga, który niestety czasem jest "do bani". Nie mi to oceniać, ale kiedy przeglądam rano blogi, co stało się moją codzienną rutyną widzę, że niektóre osoby robią to bez celu, myślą, że z dnia na dzień, staną się szafiarką albo blogerką na jednym poziomie z Maffashion, Ankyls, albo Katarzyną Tusk... Niestety, bardzo mi przykro, ale to nie na tym polega. Ja sama nie jestem jakąś świetną "blogerką", ale to jedno z moich marzeń, przecież to czas prowadzi do kariery i sukcesu! Tak, denerwują mnie komentarze typu - obserwacja za obserwacje? Ale ufam, że już niedługo to się niektórym znudzi i zostaną tylko Ci, którym naprawdę zależy na tym co robią.



Współpraca, jedyny fakt, który mnie w niej smuci to to, że niektóre firmy nie patrzą na to co i jak robisz, tylko na liczby, stałych obserwatorów, ilości wejść itd. Pewnie zaraz w waszych głowach pojawią się hejty, typu: "nie starasz się to masz" albo "nie zasłużyłaś" albo nawet "nie masz nawet co się starać o współpracę z jakąś firmą". Oczywiście jeśli widzę dobrego bloga, na którym pojawia się post i dziewczyna prosi o klikanie w banery, które mają pomóc jej we współpracy - zrobię to, ale nie jeśli ktoś nachalnie prosi mnie o to i wszystkie blogerki, których blogi w tym czasie przeglądam.

Oczywiście mam znajomych, którzy pytali mnie od razu po założeniu bloga, skąd dostanę ubrania, ile pieniędzy dostanę, jak zawiązałam współpracę i w ogóle, ale no cóż...
Z czasem niektórym nic nie wytłumaczysz, ale dla właściwych ludzi wszystko przyjdzie kiedy nadejdzie na to odpowiedni moment...Mam nadzieję, że i Wy wypowiecie się co sądzicie o tym temacie i czy ten post Wam się podobał.

Buziaki, Toś!





Na sobie mam:
Shorty - Stradivarius, Top - Reserved, Czapka - H&M

Najszczerzej jak potrafię.

Fotografia - jest moją pasją. Pomogła mi w złych chwilach i przykrych momentach 
- zawsze pomaga .


Ktoś napisał mi jakiś czas temu,że moje zdjęcia nie są wcale dobre i że może warto zastanowić się nad zmianą pasji? Co o tym myślicie? 

Hmmm, więc tak: 
Wydaję mi się, że jeżeli ma się pasję, jeżeli się kocha to co się robi to chcesz się z kimś tym dzielić  - dlatego ja prowadzę tego bloga - bo chce żeby ktoś oglądał moje pracę i wyrażał swoje zdanie na ich temat. Każde wejście, albo każdy obserwator to powód do mojego uśmiechu to jeden z kawałków puzzli do dobrego humoru na cały dzień.

Co z tego, że te zdjęcia nie są jeszcze najlepsze? 

Co z tego, że nie są robione jakimś super-drogim aparatem?

Co z tego, że nie wyglądają jak te z pierwszych stron gazet? 
Jestem amatorką, zajmuję się fotografią, bo to lubię, bo to kocham,
bo przecież  CZŁOWIEK UCZY SIĘ OD PODSTAW .



Nie uważam moich zdjęć za jakieś super, jakieś najlepsze czy coś w tym stylu.  Nie wiem nie dodaję ich tutaj żeby się nimi "polansować" czy coś w tym rodzaju. Wiele z moich zdjęć tak naprawdę mi się bardzo często nie podoba, ale wiele wręcz przeciwnie i cieszę się, że nauczyłam się czegoś nowego oraz, że może mi z tego wyjść coś takiego. Wiele zdjęć zrobiłam przypadkiem ,bo po prostu natknęłam się na coś i miałam akurat aparat przy sobie, ale wiele było zaplanowanych w małych szczegółach, a wtedy ciągnęłam ze sobą przyjaciół, którzy "taszczyli" ze sobą przez moje zachcianki i marzenia. Dziękuję wszystkim, którzy to znoszą i tym, którzy pomagają mi w realizacji mojej pasji. Dziękuję za cierpliwość i trzymanie za mnie kciuków... Ha! mam nadzieję, że kiedyś będziecie czytać jakąś gazetę, otworzycie kartkę na fajnym zdjęciu, a pod nim zobaczycie moje inicjały, a wtedy pomyślicie "- o ! ja ją znam! fajnie, że spełniła swoje marzenia." Ja tak samo mogę sobie pomagać w realizacji ich robiąc zdjęcia; jeżdżąc czy chodząc na warsztaty i kursy fotograficzne, czy nawet wysyłając moje prace na konkursy.



DZIĘKUJĘ BARDZO, ŻE JESTEŚCIE!Zostały niecałe trzy tygodnie dlatego zachęcam Was do udziału w konkursie fotograficznym:
KLIK < --- KONKURS FOTOGRAFICZNY






wtorek, 2 czerwca 2015

jedyne czego się boisz to samotność.


Co się zmieniło? Sama nie wiem. Z czasem ludzie się chyba po prostu zmieniają - nie zawszę wiedząc jak. Co ma na to wpływ? Otoczenie, moda za która się podąża, ludzie, a może wszystko po trochu? Nie mam bladego pojęcia. Czasami nagle zaczynają się liczyć inne rzeczy - rzeczy, które teraz są ważniejsze albo najważniejsze. Możliwe, że wiele spraw zaniedbujesz, ale teraz liczy się szkoła, pasja oraz twoje poczucie własnej wartości, a jedyne czego się boisz to samotność. Ludzie zaczynają mówić Ci jakie zmiany zauważają w Tobie, a co Ty robisz wtedy? Siadasz, otwierasz szeroko oczy i dumasz jak naprawdę jest? Czy naprawdę zaszły u Ciebie jakieś zmiany? 

Jak tam się macie 23 dni przed wakacjami, oceny wystawione? Ja już się nie mogę doczekać, tym bardziej, że zostało jeszcze tylko jakieś 10 dni nauki... Oczywiście, mam jeszcze do napisania parę kartkówek i między innymi sprawdzian z przedsiębiorczości jutro, ale kiedy skończę jutro po 15 lekcję, znów zacznie się długi weekend podczas, którego nie obędzie się bez nauki, ale oczywiście główną atrakcją ostatniego dłuższego weekendu w tym roku szkolnym jest sobotni festiwal kolorów., którego już nie mogę się doczekać! Ufam, że uda się na nim zrobić chociaż parę zdjęć, którymi później będę się mogła z Wami podzielić. Na dworze już jest naprawdę ciepło, momentami nawet gorąco, więc okropnie źle jest wstawać rano i myśleć, że taki piękny dzień trzeba zmarnować siedząc w szkolnej ławce. Ten rok szkolny był ciężki, ale zleciał naprawdę bardzo szybko, może nawet za szybko? Nie wiem.

Na razie planów na wakacje brak, poza paroma weselami, ale mam nadzieję, że niedługo się znajdą i że to będą jedne z tych najbardziej niezapomnianych wakacji! Jedynie wiem, że te wakacje zapowiadają się pracowicie, chcę w końcu porządnie przysiąść do bloga i narzucić sobie ton regularnej pracy nad nim. Trzymajcie za mnie kciuki! 





Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka