niedziela, 26 kwietnia 2015

Working On Excellence - Pracując nad doskonałością...


Zastanawiałam się długo czy napisać ten post i czy odbierzecie go tak jakbym chciała, żebyście go odebrali. Chcę dzisiaj tutaj poruszyć problem hejtów. Wiem, że w latach 2011-2014 to był raczej temat tak zwanego TABu, ale myślę, że jesteśmy na tyle "dorośli", że poradzimy sobie z takim tematem i taką sprawą jaką jest po prostu - ludzka nienawiść. Wiem, że był taki przypadek, że 14latka z Wielkiej Brytanii zabiła się przez hejty, obelgi i negatywne komentarze na jej temat... Kiedy czytałam tą historię jakiś czas temu, byłam w szoku! Wiedziałam, że niektórzy ludzie nie są odporni na żadne złe słowa na ich temat, ale nie myślałam, że aż do tego stopnia. Hannah, bo tak właśnie miała na imię nastolatka, zawszę potrafiła się odgryźć, pewnie wiedziała jacy są ludzie. Dziewczynka, była szykanowana w internecie takimi tekstami jak: "Jesteś krową. Idź się zabij to od razu wszyscy będą szczęśliwsi..." - pewnego dnia nie wytrzymała - popełniła samobójstwo.

Kiedy założyłam swojego bloga trochę wstydziłam się tego, bo jego statystyki w ogóle nie rosły, a miałam wrażenie, że wręcz malały. Twierdziłam, że to przez to, że jestem z małej miejscowości i nikogo nie interesuje pasja i wypociny kolejnej nastolatki. Z czasem jednak zaczęłam się wkręcać w to co robię i być dumną ze swoich osiągnięć, pierwszych stałych czytelników i rosnących statystyk, ale wtedy spotkałam się z pierwszą falą hejtów, a potem z następną i następną. Jak ja radzę sobie z hejtami? Sama nie wiem. Jeszcze parę miesięcy temu czytając jakiś hejt kierowany w moją stronę płakałabym w nocy w poduszkę, myślałabym o usunięciu bloga, rzuceniu fotografii itd... Właściwie sama nie wiem co się zmieniło. Może wzięłam bardzo głęboki oddech? 

Z czasem stwierdziłam, że każdy może mieć swoje zdanie i wyrażać je na swój sposób, że trzeba być otwartym nawet na negatywne słowa skierowane w naszym kierunku. Oczywiście, niektórzy mogą pisać i mówić to wszystko, żeby się na Tobie zemścić, żeby się z Tobą pokłócić, żeby zmienić twoje podejście do danego tematu - żeby Cię zniszczyć. Jest cała masa powodów dla których ludzie mogą to robić, cała masa powodów przez które się załamujesz, ale czy to jest ważne? Najważniejsze jest to, żeby się nie dać, żeby nie pokazać, że jesteś mięczakiem. Ale jeżeli jest się dumnym z tego co się robi i z tego jaką to cieszy się popularnością to dlaczego rezygnować z dalszych dążeń do celu?





6 komentarzy :

  1. Świetny post! :)
    Może wspólna obserwacja? Ospisz u mnie --->
    Mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ambitnie napisane, zdecydowanie się z tobą zgadzam. Dobrze że już się tak tym wszystkim nie przejmujesz :)
    MÓJ BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, kazdy ma niby swoje zdanie, ale bezpodstawne hejty są zalosne. :)
    Moim zdaniem swietnie piszesz! :)

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, świetny post. :)

    Zapraszam http://nataliakupczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia:) obserwuję i zapraszam do mnie! :)

    julxa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne zdjęcia:) obserwuję i zapraszam do mnie! :)

    julxa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Spam i obraźliwe komentarze nie są tutaj mile widziane, dlatego jeśli się takie pojawią, to zostaną usunięte.

Z całego serca dziękuję za to wejście
Tosia ♥

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka