piątek, 27 kwietnia 2018

Wiosenne Must Have

Wiosna to zdecydowanie moja druga ulubiona pora roku zaraz po lecie, ale także mega wyzwanie dla mojej garderoby. Z racji, że w mojej szafie króluje raczej ograniczona paleta barw składająca się z odcieni bieli, czerni i szarości, to jest to naprawdę nie lada wyzwanie dla mnie, aby sprostać co roku coraz to nowszym trendom, np. z powracającym rok w rok jeansem. Jestem ogromną fanką bluzek, swetrów i koszulek w paski, dlatego jestem bardzo wdzięczna projektantom, którzy co kilka miesięcy postanawiają przemycić w swoich kolekcjach ten motyw i w ten sposób powiększyć moją kolekcje tshirtów głównie w biało-czarne paski. Pamiętajcie - bluzek w poziome paski nigdy za dużo!

Osobiście nie jestem fanką spódnic albo sukienek, ale po przejrzeniu oferty Zaful nie wiem czy nie zdecyduje się na zakup jakiegoś bardziej dziewczęcego elementu do mojej szafy. Nie pokazuje ostatnio za dużo zdjęć na których jestem, ale mam nadzieję, że po zaktualizowaniu szafy to się zmieni i zobaczycie tu parę fajnych outfitów w fajnych wiosennych sceneriach. Dziś przygotowałam dla Was kilka absolutnych must have tej wiosny, ale i moich ukochanych i upragnionych wakacji, które powinny znaleźć się nie tylko w mojej, ale w każdej szafie!







środa, 25 kwietnia 2018

Kadry z ostatniego miesiąca

Pewnie powinnam zacząć ten post od przeprosin i obietnicy, że już nigdy więcej nie opuszczę bloga na tak długo... Ale ile razy można się powtarzać? Więc - Jak minął ostatni miesiąc? Kwiecień był bardzo pracowitym, ale i pełnym wrażeń dla mnie miesiącem na co wpłynął między innymi konkurs na Ambasadorkę Joy Poland, o którym mogliście czytać w ostatnim poście, ale i powrót mojej ukochanej wiosny i ciepła. Dni na uczelni są dla mnie coraz gorsze z racji panującej za oknem pięknej aury, przez co czas wysiedziany na wykładach mija mi jeszcze wolniej niż zwykle - ale pocieszam się tym, że jeszcze tylko dwa miesiące i znów będą wakacje! 

Wielkanoc minęła bardzo szybko i równie rodzinnie, udało mi się nawet zrobić tort bezowy! Zaraz po niej wróciło ciepło i mogłam znów wyciągnąć z szafy porwane jeansy i lekkie buty, za którymi tęskniłam przez ostatnie kilka miesięcy. Ostatni miesiąc zaczął się zimnymi i deszczowymi dniami świąt Wielkiejnocy, a kończy się ciepłymi i słonecznymi dniami, które zbliżają nas wielkimi krokami do majówki (oby pogodnej!). Kwiecień minął momentalnie, zobaczymy jak będzie z nadchodzącym moim ulubionym miesiącem. A no i prawie zapomniałam! Będę Mamą Chrzestną! Czy podołam? To się wkrótce okaże! Trzymajcie się ciepło i w pełni wykorzystujcie piękną wiosnę! 












Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka